wtorek, 19 czerwca 2012

part three.


Po zajęciach Melane udała się ze swoim zespołem na próbę na Kalifornijskim molo. Była to już jedna z ostatnich prób do koncertu „pokazu młodych talentów z L.A” dzięki niemu zaistniało dużo gwiazd.
Próba trwała ponad dwie godziny po niej Mel pożegnała się z chłopakami z zespołu i zawitała do domu jedynie by coś zjeść i przebrać się w zwykłe, obcisłe, czarne rurki, body w kwiatowe wzory bez ramiączek i czarne creepersy. W drodze do pracy dostała wiadomość od swojego chłopaka Wiliama „Babe, nie dam rady się ruszyć z miejsca tak mnie wszystko boli. Wiem, że ostatnio przekładam nasze spotkania ale zrozum, że taka praca nie zdarza się często. Nadrobimy stracony czas kiedy będę miał wolne, Will” Melane tylko przeklęła pod nosem i rzuciła swój telefon gdzieś za siebie. Will był profesjonalnym tancerzem od pół roku tańczył w teledyskach i na koncertach Justina Biebera, Rihanny i jeszcze paru sław. Widywali się może kilka razy na miesiąc co tak naprawdę nie przeszkadzało Melane. Miała czas dla siebie, dla swojego zespołu, nie opuszczała się w nauce oraz nie zaniedbywała przez Willa pracy. Dla niej ten związek nadal trwał tylko dlatego by nie czuć się samotną. Nauczyła się nie zakochiwać ani ufać komu popadnie.
Jej myśli nie mogła opuścić jej była miłość, jedna z pierwszych jej miłości: Harry Styles. Pamiętała go jeszcze jak miał krótsze włosy, ubierał się jak zwykły nastolatek w ich wieku i zachowywał się tak jakoś...normalnie. Obiecywała samej sobie, że nie pozwoli na to by piosenkarz ponownie zawrócił jej w głowie ale w stosunku co do uczuć, które darzyła Harrego nie mogła sobie w pełni zaufać. W barze zastała Stephanie w bardzo krótkiej i obcisłej turkusowej sukience i czarnych koturnach, zmierzyła powoli blondynkę wzrokiem. Coś jej nie pasowało w dzisiejszym wyglądzie Steph była za bardzo odpicowana jak na samo przyjście do pracy.
Bez słowa zostawiła swoje rzeczy na zapleczu i od razu stanęła za barem. Wygląd Stephanie wyjaśnił fakt, że na wysokim stołku naprzeciwko Steph za ladą siedział blondyn z ubiegłej nocy.
„Niall, tak ?” zapytała jakby od niechcenia Mel po czym znacząco uśmiechnęła się do radosnej Stephanie
„jak leci Emily!” powiedział głośno przez co było słychać jego irlandzki akcent
„bez zmian” odburknęła pod nosem w myślach modląc się by Niall był dziś jedynym członkiem zespołu one direction który odwiedził bar.
Melane zajęła się obsługą klientów których jak z resztą zawsze w piątek było najwięcej
„ej YO Emily” krzyknął Niall kiedy Mel znalazła sobie cichy kąt na zapleczu, wychyliła tylko głowę i dość niemiło zapytała
„CO”
„Nie wybrałabyś się jutro z nami na plażę ?”zapytał miło a jego akcent rozbawiał Stephanie
„Nie” ucięła krótko po czym zamknęła drzwi od zaplecza, próbowała nabazgrać dalszy ciąg piosenki której nie da rady dokończyć już ponad miesiąc.
„Spoko przyjdziemy” wdzięczyła się do Irlandczyka Steph. Było widać gołym okiem, że leciała na niego tak samo jak on na nią. „Po prostu powiem, że go tam nie będzie i tyle” Niall uśmiechnął się do blondynki po czym zaczęli rozmawiać o zwykłych bzdurach.
„W sumie to wiesz co się stało pomiędzy Emily i Harrym ?” zapytał po chwili ciszy Irlandczyk, Stephanie wzruszyła ramionami po czym szybko opowiedziała:
„Nie wiedziałam nawet, że kiedyś mówili na nią Emily więc tym bardziej nie wiem co się stało pomiędzy nimi”
Niall w barze siedział do bardzo późna, Melane gdy już skończyła się jej przerwa unikała go szerokim łukiem a Stephanie jak to ona skupiła się tylko na chłopaku i przez całą noc pomogła jedynie odstawić kilka kufli na blat.
„Nie angażuj się, za dwa tygodnie oni wyjadą a ty będziesz przeżywać przez pół roku jak nie więcej znając ciebie” odezwała się po wyjściu Nialla Melane. Stephanie nie słuchała przyjaciółki od razu zdjęła wysokie buty i odetchnęła z ulgą. Kiedy na zegarku wybiła 4 a już nikogo w barze nie było postanowiły wrócić do domu i zaczerpnąć trochę snu

Rano Stephanie oczywiście postawiła na swoim, jakimś sposobem zaciągnęła Melane na plaże. Zadzwoniła po wsparcie i wybrali się  z nimi jeszcze Shay i Valerie. Nieproszone do domu Melanie wpadły jej dwie starsze siostry April i Jasmine. Na plaży Steph znalazła idealne miejsce, prywatne gdzie nikt nigdy nie przychodził.
„Hazza był u mnie wczoraj” odezwał się chłopak Val oraz kuzyn Styles’a. Melane spojrzała na niego wzrokiem w stylu ;mów i tak cię nie słucham; „Razem z nim i Val poszperaliśmy trochę i znaleźliśmy wasze i nasze wspólne zdjęcia i nagrania..
„Dość!’ przerwała mu Mel „To, że on tu przyjechał i zdecydował się stąd ni z czego pojawić u nas w barze to nie znaczy, że chce z nim gadać, spotykać się, rozmawiać o nim, myśleć, wspominać. Więc dajcie mi wszyscy święty spokój, za niecałe 2 tygodnie wyjedzie i znowu będziemy mieli spokój na dwa lata” krzyknęła na wszystkich zebranych leżąca na brzuchu opalając tył.
„Miło” odezwał się ktoś, podniosła szybko głowę i spojrzała w jego stronę, stał tam nie kto inny niż Harry z ręcznikiem pod pachą, okularami na nosie  w kąpielowych spodenkach i wielkim plecakiem w którym było mnóstwo butelek ze schłodzonym piwem. Niedługo po nim pojawił się Niall a za nim reszta ekipy. Melane postanowiła przeczekać całe zamieszanie i po kryjomu się stamtąd zwinąć. Kiedy nie słyszała już ani jednego głosu przewróciła się na plecy i zobaczyła ponad 10 osób bawiących się jak debile w wodzie. Obok niej na różowym wielkim ręczniku opalał się Hazza, czego się nie spodziewała.
„Czego Ty ode mnie chcesz ?” zapytała w końcu patrząc mu z wyrzutem w oczy. On wyciągnął  z torby Nialla krem z filtrem
„Chcę, żebyś mi posmarowała plecy” uśmiechnął się zawadiacko, ta wzięła od niego krem. Harry odwrócił się na brzuch i czekał aż Melane zacznie go kremować. Jedyne co poczuł to zimne coś na głowie/włosach . Dotknął włosów poczuł lepką maź, Mel całą zawartość butelki z kremem wycisnęła chłopakowi na włosy. Zaczęła się przeraźliwie z tego śmiać, ten tylko gwałtownie wstał i powiedział „Już nie żyjesz” podniósł ją w mgnieniu oka po czym pobiegł z nią na molo zwracając na siebie nie potrzebnie uwagę ludzi będących na wielkiej plaży.
_____________________________________________________________________
-Emily
mam nadzieje, że się podoba jeżeli macie jakieś pytania lub po prostu chcecie popisać zapraszam na fb na stronkę One Direction, i już nic innego się nie liczy (  https://www.facebook.com/pages/One-Direction-i-ju%C5%BC-nic-innego-si%C4%99-nie-liczy/443656885664191 )

7 komentarzy:

  1. Ha pierwszy komentarz! :D
    kolejny genialny nie mogę doczekać się kolejnego :)
    Pozdrowienia xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. nowy rozdział na http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/ a tak wgl to kiedy dodasz nowy rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  3. wpadnij do mnie na http://one-direction-and-ammie.blogspot.com/. Btw wciągające opowiadanie, będę śledzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. super już nie mogę się doczekać następnego :) kibicuję Harr'emu i Mell :) <3 ... zapraszam do mnie http://1dopwiadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy będzie kolejny rozdział? Ja już nie mogę się doczekać. Rozumiem są wakacje, ale możesz napisać, bo już moim zdaniem dużo ludzi czekan na kolejny, a uwierz, że świetnie piszesz przynajmniej jak na razie, Mam nadzieję, że każdy nowy rozdział będzie coraz lepszy. :)
    <3 pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny!!! Uwielbiam Twojego bloga i nie mogę się doczekać następnego rozdziału<3
    Zapraszam do mnie: http://mirrorandcarrots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń